Kiedy przylatują do mnie goście z Polski, zawsze staram się przygotować coś hiszpańskiego, czego nie jedzą na codzień. Lubię przygotowywać małe kanapeczki na bagietce, znane w Hiszpanii pod nazwą montaditos.
Tak naprawdę to w Hiszpanii na tapas wychodzi się do baru, usłyszałam nawet kiedyś od jednego Hiszpana, że jestem jedyną osobą, która robi je w domu.
Kultura tapasów jest najbardziej rozpowrzechniona w Andaluzji, a zwłaszcza w prowincji Granada, to tutaj nie płacisz za tapasa, a dostajesz go do zamówionego przez ciebie napoju.
Może to być mała porcja krewetek, paelli, trójkącik hiszpańskiego omletu – pincho de tortilla española , czy inna mini porcja jakiegokolwiek hiszpańskiego dania lub po prostu mini hamburger lub kanapeczka.
Kiedy jednak zmęczeni goście późno docierają na miejsce, wolą przegryźć coś na spokojnie w domu, niż chodzić po hałaśliwych, hiszpańskich barach. Wtedy obowiązkowo serwuję im deskę hiszpańskich serów i wędlin z dodatkiem orzechów, owoców i włoskich paluszków chlebowych – grissini . Tym razem na moim stole znalazły się również lokalne, nieprażone migdały, których Andaluzja jest największym w Hiszpanii producentem.




Zainspirowana baskijskimi przystawkami na zimno przygotowałam białego tuńczyka na czarnym pomidorze z lokalnym awokado, zieloną, chrupiącą włoską papryczką i oliwą z olwiek extra virgin wysokiej jakości.



Koniecznie daj znać, jak się u Ciebie sprawdził! Zostaw komentarz poniżej i oznacz @lucynaiscooking na Instagramie i otaguj go #lucynaiscooking.